2014/04/30

again pause

Przepraszam, że znowu miałam małą przerwę w blogowaniu, ale nie czułam się wieczorami na siłach, żeby napisać tutaj jakiś post. Dzisiaj w sumie też nie czuję żadnej motywacji do tego, ale odczuwam po prostu, że musiałam tu zajrzeć:).
Nic nadzwyczajnego nie będę pisać, właściwie nie chcę się rozpisywać za dużo. Tyle, że bardzo jestem zadowolona z moich ostatnich ocen, które baaardzooo mi się w tym momencie przydadzą. Kto wie, może jakoś przez te około 30 dni szkoły wyrobię się ze świadectwem z paskiem, chociaż w to jeszcze niedawno wątpiłam.
Mniej więcej jeszcze udaję mi się trzymać moją kondycję i zdrowe odżywianie. Prawie codziennie biegam rano lub wieczorem+spacery ze Sky'em. Chcę powrócić do robienia brzuszków, ale mi to nie wychodzi, hahhahah. A co do zdrowego odżywiania, to widzę wyraźną poprawę, ale słodycze przy mnie zostaną na zawsze. 
Więc to takie podsumowanie ostatniego mojego spędzania czasu. Teraz posty ciągle są m.in. o tym i chyba muszę to zmienić, ponieważ Wy już to wiecie od kilku tygodni. 
Niedługo jak macie zobaczyć taką notkę, to napiszę o moich ćwiczeniach, postaram się też zrobić zdjęcia, jakie ja ćwiczenia wykonuję. Tylko pamiętajcie! Nie na każdego człowieka mogą one działać, będę pisać tylko o tym, co mi pomaga, a Wam może najprawdopodobniej pomóc.






Wyjeżdżacie gdzieś na majówkę?
Chcecie oddzielny post o moich ćwiczeniach?

2014/04/27

hey
Rozmyślałam sobie dzisiaj o czym miałby być post i pomyślałam, że bardzo rzadko są tutaj notki o moim codziennym życiu. Kiedyś było tak, że tylko je pisałam, potem skoncentrowałam się na konkretnych tematach, a teraz chcę to trochę zmieszać. 


Wróciłam wczoraj od mojej siostry, gdzie spędziłam prawie tydzień. Nie wiem czemu, ale cały tydzień z przerwami kilkugodzinnymi mam mdłości. Nie wiem, może coś zjadłam, bo dzisiaj było dużo lepiej. Cały czas pisałam Wam, że postanowiłam zacząć biegać, zdrowiej się odżywiać. Jest to cały czas aktualne, ale nigdy w moim życiu nie zabraknie słodyczy, no chyba, że zagrażałoby to mocno mojemu zdrowiu. Jak Wam wcześniej pisałam, moja kondycja w bieganiu się mega polepszyła, bez większego problemu przebiegłam bez przerwy ponad 3 km w lesie. Co prawda na koniec złapałam małą kolkę i może te 3 km to nie jest dużo, ale jeśli chodzi o mnie, to jestem z siebie strasznie zadowolona. 
Niedawno się zastanawiałam czemu ja właściwie zaczęłam biegać. Może i też dlatego, że chciałabym zrzucić kilka kilogramów, ale na pewno jest to też dla mnie w pewnym sensie jakaś zabawa. Bo gdybym nie lubiła tego robić, to bym sobie znalazła inne zajęcie, żeby poprawić figurę. Poza tym bieganie poprawia pracę serca. Z moim jest chyba w miarę dobrze, chociaż lekarze czasem stwierdzali, że słychać jakieś szmery, ale dążę do tego, żeby było z nim jak najlepiej się da.
Dzisiaj dzień spędziłam w miarę aktywnie, a nie jak to często u mnie w niedziele - przed telewizorem. Rano pojechaliśmy do kościoła, a po obiedzie na cmentarz i do Auchana na trochę większe zakupy. Oprócz spożywczych rzeczy kupiłam dwie bluzki o jeden rozmiar za duże. Myślałam, że i tak mi będą dobre, ale z jedną się trochę pomyliłam, chociaż w sumie, to lubię nosić szersze ubrania. 


Po zakupach poszłam z koleżanką na spacer z psami na łąkę, gdzie Sky nie był za bardzo chętny na jakiekolwiek zabawy, za to ciągle jadł trawę.
Miałam zamiar się jeszcze dzisiaj trochę pouczyć do historii, ponieważ pani często pyta z ostatniego tematu i już dwa razy zostałam wybrana i nie najlepiej moja wypowiedź się kończyła. No ale chyba nic z tego nie wyjdzie. Jest już dość późno, a jak ja się położę do łóżka, to nie jestem w stanie się niczego nauczyć, bo od razu zasypiam hahahaha. 
Mam nadzieję, że miło spędziliście przerwę świąteczną, i że trzecioklasiści dostali jak najlepsze wyniki w egzaminach gimnazjalnych, bo słyszałam, że już chyba są. No i miłego poniedziałku. Bay! :))

(przepraszam, że wyglądam jakbym nie spała tydzień, ale robiłam je, kiedy było już ciemno na dworze, poza tym byłam troszkę zmęczona xD)

2014/04/23

Witam! Nie wiem jak u Was, ale u mnie pogoda cały czas jest wspaniała! Wieczorami jest lekki 'mróz', ale rano i w południe spokojnie mogę chodzić lżej ubrana, czyli na krótkim rękawku badź na ramiączkach. 
Dzisiaj rano miałam z Agą przebiec ponad 5 kilometrów w lesie, ale nic z tego nie wyszło, ponieważ miałam niemałe problemy brzuchem i ogólnie niedobrze mi było i w sumie nadal jest. Mam ogromną nadzieję, że do jutra mi to wszystko przejdzie. Muszę jakoś spalić te ponad 10 kawałków ciast dziennie i innych słodkości, na które sobie pozwoliłam w czasie świąt. Wiem, że idę w dobrym kierunku, bo kilogram już spalony!:)
Mimo, że się nie dokońca dobrze czułam, postanowiłam wyjść na dwór i porobić parę zdjęć na bloga, których dawno ze mną nie było. Mam mój aparat od miesiąca i znam tyle fukncji, że mogłabym je zliczyć na moich palcach u rąk. 







 Oprócz biegania także postanowiłam, że będę się zdorwiej odżywiać i tak wygląda teraz moje śnaidanie:).

Jak Wam minęła środa?:)

2014/04/22


Hei. Wiem, że trochę opóźniłam się z tym postem, ale dopiero dzisiaj dałam radę porobić jakieś zdjęcia i tak wyszło. Zrobię krótkie podsumowanie ostatnich dni.


♥ w weekend odbywały się w moim domu porządki świąteczne i pomagałam mamie w przygotowaniu niektórych dań. U nas nie ma tak, że gotujemy jakieś świąteczne potrawy, po prostu gotujemy to, co lubimy:)

♥ mam ostatnio dużo więcej czasu dla Sky'a i spacery z nim, tak więc zaczęłam nawet dwa razy w ciągu dnia z nim wychodzić na ponad godzinę, co było dla mnie małą możliwością w czasie szkoły

♥ całe te dwa dni świąt jak pewnie większość ludzi też za przeproszeniem obżarłam się ciast. Potrafiłam zjeść ponad 10 kawałków ciastaw małych odstępach, co w sumie nie jest dla mnie większym zdziwieniem, bo ja ogólnie bardzo dużo jem, zwłaszcza słodyczy

♥ zaczęłam biegać. Odpuściłam sobie tylko dwa dni świąt. Dzisiaj razem z siostrą biegałyśmy wokół jeziora i okazało się, że poprawiłam swoją kondycję:)

♥ aktualnie jestem u siostry, do domu wracam dopiero w weekend, ale w czwartek muszę iść do szkoły, ponieważ zgłosiłam się, aby odnieść ławki i krzesła do sal po egzaminie gimnnazjalnym

porobiłam dzisiaj sporo zdjęć i mam dla Was także dwa desery, które w wolnej chwili polecam zrobić, są naprawdę pyszne i ZDROWE. 

Sałatka z bananów i mango:
pokroiłam banan, mango, zamieszałam, dosypałam dodatkowo suszonych goji i gotowe:)


Muffinki bananowo-owsiane:
do blendera włożyłam 3 banany (pokrojone na części), 100g płatków owsianych i zaczęłam mieszać. Następnie wlałam rozdrobnione już banany z płatkami do dużej miski. Dosypałam 200g mąki żytniej, wlałam szklankę mleka, dodałam 1 łyżeczkę proszku do pieczenia i cynamonu. Na koniec wymieszałam wszystko łyżką i przeniosłam do specjalanej formy na babeczki. Wstawiłam do piekarnika(180stopni) na 10-15 min, to wszystko:)





Nie wiem jak u Was, ale u mnie jest wspaniała pogoda. Dzisiaj było ponad 20 stopni i nie było dla mnie możliwością noszenie kurtki.


Zaraz mam obiad, potem jadę do rodziców z siostrą, żeby sprzedać samochód. W sumie tylko moja siostra jest im potrzebna, ponieważ jest współwłaścicielem i musi podpisać papiery, Miłego wtorku!:)

2014/04/18


Witam. Jutro będę miała już mój aparat, więc zacznę znowu robić zdjęcia. Dziś postanowiłam, że polecę Wam youtuberki, które w ostatnim czasie najmilej mi się ogląda.

Na I miejscu jest nissiax83
Jej kanał jest głównie o kosmetykach, zdrowym odżywianiu i aktywności. Pojawiają się czasem też przepisy na koktajle czy ciasta. Oprócz youtube'a, prowadzi także bloga: http://nissiax83.blogspot.com/




Zaczęłam oglądać coraz częściej filmiki Berry Malinowskiej. Jest to jedna z youtuberek, która ma na swoim kanale wszystkiego po trochu. Znajdą się outfity, coś o makijażu i zwykła rozmowa z nami, np. jako odpowiadanie na pytania z aska.




Możliwe, że widzieliście na polskim youtube dwie przyjaciółki - MeryndBlue.
Widać, że bardzo interesują się modą i makijażem. Uwielbiam ich filmiki. Widać, że robią je z dużym wysiłkiem. Każdy jest mega dopracowany, idealny.



Kolejną vlogerką (nie wiem czemu teraz piszę vlogerką, w sumie DLA MNIE youtuberka i vlogerka to jedno i to samo:) ).. jest wobecobiektywu
Jej kanał jest zupełnie inny od całej reszty, ale ma wspaniałą dykcję i może to mnie wciągnęło w dalsze oglądanie jej filmików. Poza tym u niej nie brak śmiechu :). Nie jest osobą, która chwali się, że "Noo.. wczoraj byłam z chłopakami na imprezie, i cooo tam się działo wgl, tak się nachlałam, że nie pamiętałam kim jestem". Właśnie ona daje po sobie poznać, że jest dojrzałą, odpowiedzialną kobietą. M.in. można to stwierdzić po tym filmiku --> https://www.youtube.com/watch?v=al2Xi646r7I




Wydaję mi się, że wiele z Was zna Agatę Szczurek (Szczurek to NIE jest jej nazwisko) chociażby z jej bloga: http://willbefineee.blogspot.com/.
U niej tak samo można zobaczyć moim zdaniem wszystko. Trochę śmiechu, trochę mody, kosmetyków, ulubieńców miesiąca. 




 Weronikę Załazińską poznałam właściwie, czytając mniej więcej taki post. Osoba, która opisywała jej charakter, czyli 'wesoła, zawsze uśmiechnięta, z poczuciem humoru' miała rację. Jak ją oglądam, to sama się uśmiecham, jest bardzo optymistyczna :).


Kolejną youtuberką, ale nie już od strony polskiej youtube'a jest Jamie's World. Możliwe, że niektóre z Was kojarzą ją z fanpage'a na facebook'u. Zdecydowanie chyba najśmieszniejsza. Mimo, że jeszcze uczę się angielskiego i większości zdań przeważnie nie rozumiem, to i tak oglądając jej filmiki czuję, jakbym wszystko rozumiała. W sumie jej kanał trochę przypomina mi kanał wobecobiektywu, ale na jej kanale częściej powtarzają się niektóre filmiki.




No i zakładam, że ją wszyscy znają, ponieważ widzę ją na prawie każdym blogu w 'ulubionych blogerach'. Tak, chodzi mi o lucyandlucy1. Z jej kanału można również wywnioskować, że bardzo interesuje ją moda, kosmetyki, ale także lifestyle. Tu jej blog: lucy-luucy.blogspot.com



 Szczerze mówiąc, to nie myślałam, że ten post zajmie mi aż tak dużo czasu, ale już dawno nie miałam takiej motywacji do bloga. 
Znacie kogoś z pokazanych tutaj youtuberek? Kogo najbardziej lubicie?
Jak Wam minął piątek?

2014/04/17


Heiika, dziś post na szybko i jak to u mnie - późno. Jeszcze trochę muszę wytrzymać bez aparatu. Rozmyślałam przed chwilą o czym ma być post, szukałam spośród mojej listy postów, które planuję zrobić i nie było żadnego, którego mam ochotę teraz napisać. Ale zaangażowałam się ostatnio w tumblr i stwierdziłam, że może Was trochę zapoznam z moim tumblr'em.
Jest on w formie zdjęć, gifów, które określają mój obecny stan/humor. Aktualnie jest w nim dużo happeningu, ponieważ mam ostatnio dobre dni. Może dlatego, że w końcu mogę się wyspać, hahah.








Dobranoc!:)

2014/04/16

Heihei, znowu troszkę się spóźniłam z postem, ale miałam i w sumie cały czas mam bardzo mało czasu na wszelkie poprawy ocen. Właściwie, to teraz mam tylko ponad tygodniową przerwę, w której też trzeba coś porobić związanego ze szkołą (czyt. czytanie lektury), ale ta książka 'Opium w rosole' nie jest wierszowana, tak więc powinno mi to szybko pójść.
Miałam dzisiaj wielką chęć na zrobienie zdjęć na balkonie, ale pożyczyłam mojej siostrze aparat do piątku, a stary się zepsuł, no i tak, nie wyszło. Tak więc postanowiłam, że pozamieniam trochę kolejność i dzisiaj zrobię recenzję z filmu 'Noah wybrany przez Boga', a jak dostanę aparat, zacznę znowu dodawać zdjęcia.

Na samym początku chciałabym napisać, że Ci, którzy zamierzają pójść na ten film, to nie polecam tego czytać, bo potem stracicie całą przyjemność z oglądania. Ale jak wolicie :).

RECENZJA
Film opowiada o mężczyźnie o imieniu Noe, który został wybrany przez Boga, aby uratować przed 'zniszczeniem' wszystko, co jest niewinne (czyt. zwierzęta). Czemu niewinne? Ponieważ żyły one wedle rozkazów Boga, nie zgrzeszyły nigdy. Jeśli jesteście praktykującymi Chrześcijanami, to kojarzycie coś z lekcji religii lub po prostu z kościoła o Arce Noego. Właśnie to zbudował i tym uchronił zwierzęta i swą rodzinę przed strasznym zalaniem świata. Lecz był niemalże pewny, że wtedy tylko oczekiwali swej śmierci w arce, gdyż nie wierzył, że znajdą ląd. Możecie się domyśleć, że znaleźli go, ponieważ jesteśmy teraz tu, gdzie jesteśmy. 


Oprócz Noego innym(ą) główną bohaterką jest Ila (Emma Watson). Została znaleziona jak była małą dziewczynką jako jedyna żyjąca w pewnej osadzie i nie może mieć dzieci. M. in. dlatego ma później wyrzuty sumienia, że nie może synowi Noego urodzić dziecka. Jednak zdarzył się cud. Ila stała się brzemienna z pomocą dziadka Noego. Urodziła bliźniaczki, które Noe miał zabić (i tu nie zrozumiałam czemu). Trzymając nóż w ręce zawahał się i wybrał MIŁOŚĆ, miłość do swych wnuczek, nie potrafił ich zabić.


Ja sądzę, że choć tak jakby Bóg mu rozkazał je zabić, to chciał sprawdzić, co Noe wybierze. Wydaję mi się, że właśnie o to Mu chodziło. O to, aby wybrał Miłość, bo bez niej by nas tu nie było. 
Film ogólnie bardzo mi się spodobał, dał dużo do myślenia. Szczerze mówiąc, to dopiero w czasie oglądania zrozumiałam, że jest on o Arce Noego. Jeśli ktoś jest bardzo wrażliwy i często płaczę przy filmach, to przy tym może też się popłakać. Jest dużo strasznie przykrych scen i wzruszających. POLECAM! :)




Mam nadzieję, że trochę Was zachęciłam do obejrzenia tego filmu. Jest naprawdę godny polecenia. No ale każdy ma inny gust, mi się bardzo podobał :).
Bardzo Was bym poprosiła, abyście napisali/ły w komentarzach jakie posty najlepiej Wam się czyta, co Was najbardziej interesuję. Postaram się jutro wybrać jeden z Waszych pomysłów, który nie będzie wymagał moich autorskich zdjęć i dodać jutro z nim post. Good night! :)

2014/04/12

przepraszam za nieobecność

Witam Was. Na samym początku chciałabym Was OGROMNIE przeprosić za moją strasznie długą nieobecność. Miałam dość ciężki i nieprzespany tydzień. W sumie, to dopiero teraz dałam radę do Was napisać, bo dzisiaj miałam również męczący dzień. Moi rodzice z siostrą pojechali po samochód, którego nie przywieźli. Właściwie to nie wiem czemu, ponieważ mnie pomysł z nowym autem aż tak bardzo nie zachwyca. W czasie kiedy nikogo nie było w domu, ja zaczęłam porządki i zajęło mi to około 5 godzin. Zrobiłam połowę obiadu. Rodzice wtedy akurat przyjechali i mama zajęła się resztą. Potem oglądałam powtórkę 'Tańca z Gwiazdami', rysując jakiś obrazek na plastykę i pod wieczór poszłam z kuzynką na dłuuuugi spacer. Chciałam porobić jakieś zdjęcia dzisiaj, ale nie zdążyłam. Może jutro coś mi się uda pstryknąć :).



Jeśli chodzi o recenzję filmu 'Noah wybrany przez Boga', to zrobię ją w najbliższym czasie. Nie jestem pewna czy jutro, ponieważ post outfitowy raczej nie będzie dobrze się łączył z recenzją filmu.
Jak spędziliście sobotę? 
Oglądaliście ten film?

2014/04/04

Walk

Witam kochani po dłuższej przerwie. Jest już kwiecień i w sumie to w tym miesiącu jeszcze 10 dni idę do szkoły, ponieważ są egzaminy gimnazjalne, a po nich Wielkanoc. I mam właściwie tylko 45 dni na jakiekolwiek poprawy i wzmocnienie mojego zapału do jako takiej średniej na koniec roku.
Dlatego właśnie jestem tutaj troszkę rzadziej niż zwykle, ale to się niebawem skończy, chociaż... Jak tylko sobie pomyślę, że niedługo w naszej szkole będzie Dzień Otwarty i potem już II klasa... Nie chcę tego, dobrze mi jest w I, hahahah xD.
Mam dla Was dziś peeełnoo zdjęć z wtorkowego spaceru z Agą. Zdjęcia nie wyszły rewelacyjnie, bo był zachód słońca i to wszystko się tak jakby odbijało na aparacie, ale i tak dobrze się sprawdza.















 Prawdopodobnie zrobię jutro recenzję filmu 'Noah wybrany przez Boga'. Byłam dzisiaj na tym i serdecznie POLECAM! :) Dobranoc! :)