2014/08/25

Udało się przesłać w końcu filmiki z zawodów na mojego laptopa i mogę Wam pokazać turboAzję hahahah xD. I bardzo przepraszam Was za to, jak zdarzało mi się trząść apratem.

video 

  video
Oczywiście jakość musiała się pogorszyć, przepraszam ://.

2014/08/24

Hejka :)
Od czwartku jak wiecie jestem u siostry. Prawdopodobnie już jutro jadę z powrotem do domu i zaczynam robić dalej przemeblowanie pokoju. Również mój blog zbliża się do 300 obserwatorów, jak i również do pierwszych jego urodzin, które nastąpią 1 września :). Chciałabym zrobić wspaniały post, bo w końcu wypadałoby.
Koniec tych ogłoszeń parafialnych. Wczoraj i dzisiaj pojechałam z Agą i jej psem na zawody Agility do Sopotu. Niestety nie zdobyła żadnego miejsca, ale liczy się tzw. 'fun', czyli radość z tego, co się zrobiło :). Ale i tak poszło jej bardzo dobrze. 
Wczoraj poszłam na jej plac z torem Agility z moim psem i stwierdziłyśmy, że w październiku idziemy razem na takie zawody do Annówki :).
2 tygodnie temu mówiłam, żeby się nie martwić, bo jeszcze dużo wakacji zostało. Myślałam, że chociaż w te ostatnie 3 tygodnie będą dla nas litościwe i będą się dla nas dłużyć. Coś chyba nie wyszło im, bo musze w tym tygodniu kupić przyborny szkolne i zeszyty, hahaha.
W sumie, to się cieszę, że niedługo będę mogła się spotkać ze znajomymi ze szkoły, bo w czasie wakacji było to bardzo trudne.
Lecę już, zaraz z agą będziemy oglądać serial 'Arrow'. Bardzo polecam, wciąga! :)








 Azja :)

Nuda wzięła aparat xD

Niestety nie mam zdjęć Azji (psa Agi), ponieważ robiłam im tylko filmy, które możliwe, że dam radę pokazać Wam jeszcze dzisiaj.

2014/08/22


W dzisiejszym poście znowu chcę Wam pokazać coś zdrowego, jednak nie dla wszystkich smacznego, ponieważ zrobiłam sok z grejpfruta , a ma on trochę gorzki smak.
Jednak oprócz takiego smaku, reszta jego, to zdecydowanie tylko zalety.

Bardzo często jedzą go osoby, które są na diecie, ponieważ jest niskokaloryczny (32 kcal na 100g) oraz obniża poziom insuliny.

zapobiega powstawaniu raka prostaty, płuc i jelita grubego

oczyszcza wątrobę

pijąc świeży sok z grepfruta zmniejsza się ryzyko powstawaniu kamieni nerkowych, które mogą powodować dużo ból.

zawierają dobre źródło witamin A, B i C.

ekstrat z pestek grejpfruta może pomagać w leczeniu wrzodów żołądka

Ciekawostki:
 - Nie należy popijać leków sokiem z grejpfruta lub spożywać go po wzięciu lekarstw, ponieważ w tym owocu znajdują się furanokumaryny, które zaburzają wchłanianie się leków.

- Podobno okłady soku i miąższu z grejpfruta ujędrniają skórę i zwalczają cellulit oraz wzmacniają włosy.

Zapraszam na część pratyczną :) 

Na samym początku robię tzw, pajęczynkę nożem tylko na skórce grejpfruta, aby łatwiej mi się go było później obierać.
 





Następnie zdejmuję białą skórkę, której zdecydowanie nie polecam jeść, aczkolwiek nic by się nie stało, gdybyśmy ją zjedli :).



 Kroję obrany grejpfrut na pół i jeszcze raz na pół, a następnie wsypuję do blendera






Po zmiksowaniu wlewam sok przez sitko do miski i łyżką pomagam przelać tylko sok do niej, a miąsz wyrzucam.
No i przelewam świeżo zblendowany grejpfrut do szklanki, Voila, gotowe :).







 
 
Znowu mnie tu nie było 'trochę' czasu. Codziennie chciałam dodać jakiś post, ale byłam zbyt leniwa na to. No i tak jakoś wyszło.
Postaram się w najbliższym czasie dodać posta (możliwe, że filmik) z metamorfozy mojego pokoju. 
Aktualnie jestem u siostry, także pokój pozostawiłam w takim stanie, na jakim zatrzymałam to przemeblowanie. Wracam prawdopodobnie w niedzielę. Wtedy zacznę dalej eksperymentować z nim. To, czego najbardziej w sumie się nie mogę doczekać, to napisu na ścianie i kolażu ze zdjęciami, o którym już chyba z rok myślę :). Niedługo możecie spodziewać się room tour'a :).

Spodobał Wam się dzisiejszy post? :)

2014/08/13

Siemkaa:)
Ze względu na to, że ostatnie zdjęcia kompletnie się nie udały, a słońce już zaszło i nie mogę zrobić innych, bo także by były nieudane, postanowiłam, że polecę Wam kilka moich ulubionych piosenek, może któraś spodoba się Wam i również długo zostanie Waszą ulubioną :).

BARDZIEJ SPOKOJNE:

Jason Cassidy's "You"
https://www.youtube.com/watch?v=vIoJmsFxXr0

Beyonce "Halo"
https://www.youtube.com/watch?v=bnVUHWCynig

Rihanna "What Now"
https://www.youtube.com/watch?v=b-3BI9AspYc

Rihanna "Half of me"
https://www.youtube.com/watch?v=cBsDAbkbsHY

Rixton "Me and my broken heart"
https://www.youtube.com/watch?v=7JJfJgyHYwU

Imagine Dragons "Demons"
https://www.youtube.com/watch?v=mWRsgZuwf_8 

Regina Spektor "The call"
https://www.youtube.com/watch?v=qgUL3ut4gyQ

Roman Lob "Standing Still"
https://www.youtube.com/watch?v=tzMye6AV8BQ

Timbaland ft OneRepublic "Apoligize"
https://www.youtube.com/watch?v=ZSM3w1v-A_Y

NA WAKACJE:

AJR "I'm ready"
https://www.youtube.com/watch?v=f2dJxFIV28Y

Sigma "Nobody to love"
https://www.youtube.com/watch?v=KD5fLb-WgBU

Jayme Dee "Tip toes"
https://www.youtube.com/results?search_query=tip+toes

Macklemore & Ryan Lewis "Can't hold us"
https://www.youtube.com/watch?v=xHRkHFxD-xY

Maroon 5 "One more night"
https://www.youtube.com/watch?v=fwK7ggA3-bU

Avicii "Wake my up"
https://www.youtube.com/watch?v=fwK7ggA3-bU

Fall Out Boy "Alone together"
https://www.youtube.com/watch?v=LFhEBmNwX_E

Maroon 5 "Daylight"
https://www.youtube.com/watch?v=dzltJdMfux0

MKTO "Classic"
https://www.youtube.com/watch?v=4Ba_qTPA4Ds

Katy Perry "Roar"
https://www.youtube.com/watch?v=CevxZvSJLk8

Demi Lovato "Neon lights"
https://www.youtube.com/watch?v=v9uDwppN5-w 

Pitbull ft Ke$ha "Timber"
https://www.youtube.com/watch?v=hHUbLv4ThOo

STARSZE PIOSENKI:

The Cranberries "Zobbie"
https://www.youtube.com/watch?v=6Ejga4kJUts

Paul McCartney "Twenty flight rock"
https://www.youtube.com/watch?v=B01hk0R6Y9o
Queen "Don't stop me now"

Scorpions "Wind of Change"

Trochę się ich uzbierało, ale może suzkacie i tu znajdziecie długo szukanej piosenki :).
Good Night.

2014/08/12

Witam Was:)
Jak wiecie, od jakiegoś czasu postawiłam na zdrowe jedzenie i podwyższoną aktywność fizyczną.
Wracając z zakupów kupiłam owoce, które były mi potrzebne do sałatki.

Owoce w sałatce:

2 banany
 ○ maliny
 borówki
  2 kiwi

 
Osobiście wolę, gdy owoce są twarde i lekko zimne, tak więc włożyłam je do lodówki na około pół godziny, by zdążyły się dość dobrze schłodzić i stwardnieć.
Pokroiłam banany, najpierw w plasterki, a potem plasterki jeszcze na pół. Podobnie zrobiłam z malinami. Rozdzieliłam je na pół i włożyłam do miski razem z bananami. Następnie wszystko obsypałam borówkami. 


Przypadkowo kupiłam bardzo miękkie kiwi, które ledwo co się dało kroić, a skórka sama odchodziła. Wpadłam na pomysł, by je po prostu zmiksować (bez żadnego dodatku wody, niczego) i utworzyć z nich polewę na to wszystko. Tak też zrobiłam. Jednak moja mama nie chciała skosztować tego z kiwi (później się przekonała i też sobie polała, hahaha), więc polałam tylko owoce w mojej misce :). Niewyobrażalnie prosto się przyrządza. Jest zdrowe i smaczne. Jeśli nie lubicie w sałatce chociaż odrobinę kwaśnego smaku, to polecam kupić dość miękkie (dojrzałe bardzo) kiwi, zmiksować i tak jak ja - polać na Waszą sałatkę.

2014/08/11

Hej :)
Dziś chciałabym poruszyć temat już tak bardzo rozpowszechniony w epoce komputerów, a mianowicie... o internetowych przyjaźniach.
Tak wielu ludzi poznaje swoją drugą połówkę na całe życie przez właśnie gadu-gadu, facebooka, omegle lub na innych stronach. Można powiedzieć, że mieli szczęście, że nie natrwafili na kogoś zupełnie innego?


Nigdy nie wiadomo, kto jest za drugą stroną ekranu, z kim tak naprawdę rozmawiamy. Różnie bywa. Ale jednak ufamy tej osobie, czyli coś nas już musi łączyć. Czasami dużo lepiej się rozmawia z osobą poznaną dopiero co w internecie niż z bardzo dobrą koleżanką ze szkoły. Zastanawiałam się czemu tak jest. Wydaję mi się, że bardziej jesteśmy w stanie zaufać/powierzyć tajemnicę osobie, która mieszka od naszych znajomych i od nas samych kilkaset kilometrów dalej. Czujemy, że nic nam nie będzie na 100% zagrażało, skoro ta osoba nawet nie wie, gdzie mieszkamy. 


 No ale zdarza się również, że zaczynamy tę osobę traktować jak prawdziwego przyjaciela. Niekiedy nocujecie u siebie, potraficie kilka godzin przegadać na skype. Wysyłacie sobie prezenty na urodziny/imieniny/gwiazdkę. Czujecie, że z tą osobą rozmawia Wam się niewyobrażalnie dobrze, a może nawet i najlepiej. I tego wszystkiego Wam tu życzę, gdybyście poznali kogoś właśnie za pomocą klawiatury :). Moim zdaniem można trochę zaufać ludziom, nie każdy jest pedofilem czy złodziejem. Jednak trzeba bardzo uważać, zwłaszcza zanim się nie zobaczy tej osoby w kamerce. Bo jak to mówią. 16-letni/a Szymon/Kasia może być 50-letnim Włodkiem.

 spodenki - Reserved | bluzka - Reserved


2014/08/10

Hej, pewnie się zastanawiacie czemu w tytule postu pomnożyłam samogłoski. 
Większość z Was ciągle na swoich blogach pisze, że minął już miesiąc wakacji, że zostały tylko 3 tygodnie, że myślą cały czas o szkole, o pracach klasowych, sprawdzianach, niespodziewanych kartkówkach, STRESIE.


Co prawda, to prawda. Też jest mi smutno z powodu tak szybko 'lecących' wakacji. Ale pomyślcie.
Zostały nie TYLKO, ale 3 tygodnie zabawy (lub leniuchowania). 
Przez pół roku wszyscy uczniowie czekają nieubłaganie na ferie. Czyli coś w tym musi być. Wimy, że jest to długi czas na odpoczynek od nauki. A trwają zaledwie 14 dni. A my się martwimy, że mamy do wykorzystania 21 dni. Przez te 21 dni można zrobić naprawdę wiele. Zadzwońcie po znajomych, pojedźcie na plażę (jak mieszkacie blisko niej) albo pójdźcie do Waszego ulubionego miejsca. 
Jak macie ochotę popływać, a nie jesteście w stanie pójść nad morze, to w każdym większym mieście na pewno będzie basen czy aquapark. W wakacje są promocje. Raz poszłam na basen za 2,50 zł za godzinę (dla ucznia).


Jeśli lubicie bardzo aktywnie spędzać dzień, to możecie zaprosić znajomych czy rodzinę na rowery i zrobić sobie taki dzień, gdzie przejedziecie kilkadziesiąt kilometrów.
Wakacje służą do zabawy i odpoczynku od szkoły, od wkuwania, a nie narzekania, że tak mało ich zostało. Lepiej myśleć pozytywnie, a reszta sama się dopasuje :).





2014/08/09

Witam Was z powrotem :).
Dawno nic tu nie dodałam z powodu braku czasu, pogody do zdjęć albo po prostu chęci pisania i rozmyślania o czym miałaby być kolejna notka.
Dziś postanowiłam wziąć się w garść, porobić jakieś zdjęcia, no i opowiedzieć Wam co się u mnie działo w ostatnim czasie :).
Ogólnie mojego miasta deszcz chyba nienawidzi, bo tylko przez dwa dni popadał/pokropił deszcz. Zdarzyła się ulewa przez 5 minut. Tak abrdzo tęskniłam za tą pogodą. Za tym chłodem. Jednak dalej wolę lato i upały. 


Tydzień temu przyjechała moja kuzynka ze swoją rodziną i już następnego dnia razem z nimi pojechaliśmy na plażę do Karwii. Nie mogłam się doczekać aż przyjadą :).
We wtorek pojechałam z Izą i Martą do aquaparku, w którym spędziłyśmy aż 6 godzin. A wróciłyśmy całe poobijane po 'dzikiej rzece', hahaha.
No i najgorsze co mnie w tym tygodniu spotkało, to co roczne robienie zapasów ogórków. Mój tata przywozi kilkadziesiąt kilogramów ogórków (w tym roku 80 kg było) i 2/3 kisimy a z resztą to w sumie nie wiem co robimy, bo ja już się tym za bardzo nie zajmuje. Tylko kroję w plastry. Wiem, że się dosypuje kilka paczek chilli i kilkanaście łyżek soli. No i potem wkłada do słoików. 
No ale na szczeście już po wszystkim.
W tym tygodniu poszłam jeszcze z mamą na zakupy, głównie 'polowałam' na sukienkę na wesele mojego kuzyna, które odbędzie się już za tydzień. No i kupiłam :).
To chyba na tyle. Mam nadzieję, ze uda mi się zdecydowanie częściej dodawać posty, postaram się w każdym razie, bo póki co - mam motywacje :).


Chciałybyście/Chcieliśbyście abym zrobiła taki post, w którym odpowiadam na pytania dotyczących szkoły, głównie początków w szkole? Jak to jest, na co zwracać czy nie zwracać uwagi,?
Jeśli tak, to możecie te pytania pisać w komentarzach, a jak są one badziej osobiste, to na poczcie:
ania.labudda18@wp.pl
See you! :)



2014/08/02


Hej:)
Wczoraj wpadłam na pomysł, by opowiedzieć Wam w kolejnym poście (czyli w tym) o 
wszystkim, co się wiąże z aparatem ortodontycznym. Możliwe, że ktoś z Was będzie miała zakładane go w najbliższym czasie :).

Tak więc dużo osób zastanawia się, czy zakładanie stałego aparatu boli. - Nic nie boli.
Odczuwacie jedynie delikatne dotykanie zębów przez narzędzia, które używa ortodonta.
Niestety, gdy praca jest już prawie skończona, muszą Wam nakręcić aparat (przynajmniej mi nakręcali). Na początku to nie boli, odczuwacie tylko tzw. ciągnięcie zębów. Dopiero 3 godziny później zaczynacie odczuwać ból, który u mnie (tylko po tej pierwszej wizycie) trwał do tygodnia/dwóch aż całkowicie minął.
Zakładam, że będziecie miały od razu zakładane gumki (chodzi mi o te kolorowe). One także mogą spowodować ból, ale duuużo mniejszy i krótszy.
Ja w tym momencie (lekki) ból odczuwam  tylko wieczorem. Jednak noszę mój aparat już 2 lata prawie. Z czasem nie powinno, zakładam, nic boleć.

Jeśli chodzi o jedzenie, to nie możecie żuć gum, jeść twardych owoców czy innego jedzenia, które może być twarde. Nie wolno pić coli lub innych gazowanych napoi, ponieważ mogą one 'wykruszyć' klej, do którego są przyklejone zamki.
Czy ja się do tego wszystkiego stosuję? - Nie.
Czekolada jest twarda, a jem ją często, zdarza mi się wypić colę czy pepsi (ale to już bardzoo rzadko ze względu na inne problemy), no i zdarza mi się żuć gumę.
Najbardziej pilnuję ostrożnie jeść twardsze rzeczy, ponieważ kilka razy odkleiły mi się właśnie w ten sposób zamki, bo źle ugryzłam bułkę. Rzadko kiedy zdarza się osoba z aparatem,  która ZAWSZE stosuję się do wszystkiego, co wyżej najpisałam. To jest raczej niemożliwe. Jednak mając ten 'metal' na zębach powinno się z pewnością ograniczać spożywania tych rzeczy i robić wszystko znacznie ostrożniej.

Ile byście musiały nosić aparat na zębach? Mniejwięcej ludzie noszą go od 2 do czasami nawet 5 lat. Zależy w jakim stanie są Wasze zęby. Proponuję się na samym starcie spytać ortodonty ile to może trwać. On powinien Wam mniejwięcej powiedzieć za ile miesięcy/lat.

Ludzie bardzo często boją się, że po założeniu aparatu zaczną seplenić i nie będzie się ich dało zrozumieć. Jest to w pewien sposób prawda. Pierwszego i drugiego dnia trochę zepleniłam, jednak dało mnie się dobrze zrozumieć. Musiałam bardziej otwierać buzię i starać się po prostu bardzo wyraźnie wymawiać każde słowo. Wynika to z nieprzyzwyczajenia naszej buzi do czegoś nowego, co w nią włożono. Ja do mojego aparatu przyzwyczaiłam się w pełni po dwóch dniach. Nie czułam wtedy nic, co by mogło mi przeszkadzać w jedzeniu czy w mówieniu :).
Jest tylko minus, który może się dość długo utrzymywać. Czasami pierścienie czy po prostu zamki moga nam haczyć o dziąsła. Nie jest to przyjemne, a raczej boli, gdy chcemy coś powiedzieć. Dlatego w takich sytuacjach trzeba nałożyć wosk w miejsca, gdzie właśnie coś Wam tam haczy. Powinnyście go dostać od swojego ortodonty :).

Mi na początku mówili, że po dosłownie każdym posiłku będę musiała myć zęby. Nie jest to prawda.  Jeśli chodzi o takie dania, jak śniadanie, obiad, kolacja, to oczywiście warto, ale nic się na pewno nie stanie, gdy mając czyste zęby postanowicie zjeść sobie jedno ciastko i nie umycie ich po nim. Pamiętajcie, że jeśli coś zjecie, a zaraz macie wyjść gdzieś, to naprawdę warto umyć ząbki dokładnie, bo zawsze coś zostanie za łukiem/przy zamkach. Gdy postanowicie myć zęby tylko dużą szczoteczką raz czy 2 dziennie, to niemalże jest pewno to, że po zdjęciu całego aparatu Wasze zęby będą do usunięcia, z powodu nieuleczalnych próchnic.

Jak wyglądają wizyty? Zakładam, że mniejwięcej jest tak u każdego ortodonty, że na wizyty musimy chodzić co miesiąc/półtorej miesiąca. Ceny są jednak trochę różne. Ja mając 2 aparaty stałe, u góry i na dole, płacę 160 zł za jedną wizytę, taką ogólną. Bo czasem mogą Was poprosić o przyjście, tylko na pokazanie, czy wszystko dobrze, czy coś się zmieniło od np. tygodnia. Jeśli odklei Wam się w domu jakiś zamek, powinnyście zadzwonić do swojego ortodonty i on Wam powie kiedy macie przyjść. Wyrzuci stary zamek, przyklei nowy, i za to raczej się nie płaci. Bynajmniej ja nigdy nie płaciłam.
Za dwa aparaty zapłaciłam 3600 zł, czyli za jeden musiałam zapłacić 1800 zł niestety. 

Wracając do tych głównych wizyt... U mnie to wygląda zawsze tak, że zdejmują mi najpierw gumki, potem łuk (czyli ten poziomy drut), wkładają nowy (zauważyłam, że im grubszy, tym bardziej może boleć po wizycie), i albo zakładają dodatkowo gumki, albo ich nie zakładają. To zależy, co mają zamiar zrobić dalej z Waszymi zębami.

Może się też zastanawiacie czy możeice w takim wieku, w jakim jesteście teraz założyć aprat. Nie ma żadnych ograniczeń wiekowych. Musicie mieć tylko wszystkie stałe zęby :).

Co do pielęgnacji ich, to mówi się, że 10 minut trzeba je myć, a niektórzy nawet 20 min myją. Myjecie aż będą dokładnie czyste. Używacie do tego małej szczoteczki, która da radę wejść za łuk i umyć ząb wokół zamku. Po umyciu małą szczoteczką, myję jeszcze dużą wszystkie zęby, z każdej strony :). 


Wydaję mi się, że opowiedziałam Wam o tych najważniejszych rzeczach, które mogą Was spotkać w

Waszej przygodzie ze swoim apratem ortodontycznym. Jeśli macie jeszcze jakieś pytania chętnie na nie odpowiem. Po lewej stronie macie mój e-mail kontaktowy, równie dobrze w komentarzach z chęcią mogę Wam odpowiedzieć :).
Dobranoc :).

Zdjęcia:
http://weheartit.com/
http://www.plaamkaa.pl/2014/06/wszystko-o-aparacie-ortodontycznym/