2014/09/06


Hej. Jak wiecie, zawiesiam bloga. Stalo sie to glownie dlatego, ze musialam odwiezyc laptop, po czym zostaly usuniete niektore informacje czy aplikacje. Zmienilo mi sie cos w ustawieniach i nie moge pisac polskich znakow, co mozna bardzo wyraznie zauwazyc. Postaram sie to jeszcze dzisiaj naprawic.
No ale wrocilam. Mam nadzieje, ze nic mi sie nie zepsuje ponownie. I tak. Historia tego postu jest dziwna, bo gdy zrobilam wszystkie zdjecia i chcialam zaczynac pisanie tej notki, stwierdzilam, ze jesli ma byc to 'school routine', to nie zrobilam wszystkich zdjec. No i chcialam dodac reszte, ale pomyslam, ze to bedzie glupio wygladac na zdjeciach, no i przypomnialo mi sie, ze planowalam zrobic filmik na wybicie 300 obserwatorow oraz jednoczesnie na pierwszy rok bloga, ktory odbyl sie 1 wrzesnia :).
Mialam zrobic cos ala 'room tour', ale bardzo dlugo by to trwalo, bo nie mam czasu robic tych dekoracje w czasie roku szkolnego, a weekendy tez czesto jestem zajeta. Jednak wszystkie moje plany sie zmienily i dzisiaj zrobie post 'back to school - school routine', ktory nie do konca jest skonczony, ale najwazniejsze rzeczy sa. A niedlugo powinna sie pojawic wersja filmowa :).
No i jeszcze cos. Bo jak zauwazyliscie, to spoznilas sie z ta cala seria 'back to school'. Po glebszych przemysleniach, stwierdzilam, ze nic nie zaszkodzi, jesli zrobie to we wrzesniu. Co prawda, to jesli chodzi o jakies polecane zeszyty, gumki czy dlugopisy, to za pozno, bo raczej wszystko to wszystko kupili, ale z drugiej strony zeszyt to zeszyt, gumka to gumka, a dlugopis to dlugopis, wszystkie sa wedlug mnie bardzo podobne.
No okej, to zapraszam :).


Na sam poczatek proponuje zaopatrzyc sie w Wasz ulubiony napoj. Ja ten post robilam, kiedy jeszcze troche wialo wakacjami, takze najlepszym pomyslem byla mrozona kawa.


Jesli dostaliscie plan lekcji na tych malych kartkach, to mozecie wlozyc je sobie do piornika lub przykleic do zeszytu, ktory codziennie bierzecie do szkoly, ale jesli macie szafki, to tam przyklejcie go tasma.
Oprocz tego, ja przepisalam na kartke plan, ktory powiesilam nad biurkiem, nad sciana. W kazdej chwili moge na niego spojrzec i jest moim zdaniem bardzo wygodnym pomyslem.


Jesli chodzi o piornik, to ja potrzebuje takich rzeczy jak: gumka, olowki, dlugopisy, jakies kredki, zakreslacze, korektor w mleczku, cyrkiel i caly zestaw kreslarski. Jak widzicie, sporo jest tych rzeczy na zdjeciu, dlatego trzymam je w dosc duzym piorniku, z dwoma kieszeniami(?). Jedna sluzy do rzeczy, ktorych raczej czesciej uzywam, a w drugiej glownie mam zestaw kreslarski. 
Mozna kupic go na pewno w Auchanie. Ja go kupiam rok temu, ale w tym roku rowniez widzialam.


Zeszyty. Kazdy chce miec ladny zeszyt, najlepiej z jakas fajna, ciekawa okladka. No i czesto wybieracie sobie z twarda okladka, co moim zdaniem jest glupim, a nawet bardzo glupim pomyslem. Ale jak kto woli :).
Jesli znacie juz swoich nauczycieli i wiecie ile beda Wam kazali pisac, to kupujcie na oko tyle wystarczajaca ilosc kartek. Jesli chodzi o matematyke czy polski, to ok, sama do matematyki mam z gruba okaldka i ze 170 bodajze kartkami, ale jak czasem widze, ze wszystkie zeszyty, nawet do plastyki czy tzw. dzienniczka jest gruby i 100-kartkowy. Po co meczycie swoje plecy?
Na pewno tez dobrym rozwiazaniem bedzie zostawienie zeszytu z poprzedniego roku na nastepny rok, jesli zapisaliscie tylko polowe albo nawet mniej. Oczywiscie, jesli nauczyciele wyraza na to zgode, ale raczej Wasz zeszyt, to Wasz zeszyt i to Wy decydujecie jak bedziecie z niego korzystac.



No i na koniec outifit. Mam na sobie:
jeansy - butik | bluzka - reserved | parka - Zara | trampki - Auchan



Mam nadzieje, ze post Wam sie spodobal i jeszcze raz przepraszam, ze tak dlugo mnie nie bylo. Oczekujcie wersji filmowej, buziaki, see you! :)