2016/01/31

31/01/2016

Nie raz na pewno byłaś w sytuacji, w której nie potrafiłaś odmówić sobie już piątego cukierka, trzeciego kawałka ciasta, kolejnej godziny grania w simsy czy obejrzenia następnego odcinka Twojego ulubionego serialu w czasie, gdy za oknem była przepiękna, słoneczna pogoda. Te właśnie rzeczy pokazują jak słaba jest nasza wola. Wydaję mi się, że każdy chciałby nad nią popracować, ale wszyscy wiemy jak bardzo jest to trudne, zwłaszcza, gdy powoli się nam coś udaje.



 Po pierwsze - zmotywuj się!
Jeśli chcesz mieć super figurę musisz zacząć działać w tę stronę, zacząć jak "dziecko" amatorsko, które robi malutkie kroczki i dopiero się uczy, a zakończyć i trzymać poziom jako wysportowany i ten już "dorosły" albo inaczej zaawansowany osobnik. 
Zmiany są fajne, zwłaszcza w człowieku. Myśl o tym jak chcesz wyglądać, rozplanuj swój plan na tydzień i do dzieła!


Po drugie - nie hardcoruj się!
Jesteś tylko człowiekiem i zdarzają się upadki. Jeżeli masz problem ze słodyczami to nie obiecuj sobie, że już nigdy w życiu nie zjesz ich, bo Ci się nie uda raczej. Wyznacz sobie na początek trzy dni bez słodyczy, dwa tygodnie później 5 dni bez słodyczy, aż w końcu wytrzymasz tydzień i wtedy możesz działać na sporadyczności. Mianowicie.. jesz, kiedy chcesz, ale bardzo rzadko, np. raz w miesiącu, bo nawet sama nie będziesz odczuwała takiej potrzeby, żeby sięgnąć po coś słodkiego. 
Gdy już Cię najdzie taka ochota, żeby jednak zjeść coś niezdrowego, pomyśl natychmiast, że po zjedzeniu będziesz bardzo tego żałowała, a gdy nie zjesz, procent Twojego celulitu, jeśli go masz w ogóle, zmniejszy się minimalnie. A w końcu te najdrobniejsze rzeczy niepozornie wychodzą później na bardzo efektowne. 


Po trzecie - "3 życzenia, 3 podziękowania"
Wstając rano lub właśnie nie wstając z niechęci do szkoły pomyśl, co byś chciała dzisiaj zrobić, może coś innego, nowego. Rutyna nie jest zdrowa dla naszego układu nerwowego, lubimy te dobre emocje, pozytywny stres. Poproś siebie, Boga, kogokolwiek czy cokolwiek o trzy życzenia dotyczące nowego dnia, która sprawią, że pójdziesz spać ze wspomnieniami tymi lub innymi, za które podziękujesz.
Wystarczy, że powiesz trzy miłe i cudowne rzeczy bądź sytuacje, które Cię danego dnia spotkały, a gdy rano wstaniesz, poprosisz o kolejne trzy, które urozmaicą pozytywnie Twoje życie.




Po czwarte - nie myśl za dużo
Normalnym jest to, że jeśli coś bardzo chcemy, to cały czas o tym myślimy. Lub też nie chcemy. 
Przykładowo. Zastanawiasz się, czy iść biegać. Idź, po co marnujesz tyle minut na myślenie, czy chce Ci się, czy nie. Jeśli Ci się nie chcę, to idź. Nie chodzi o to byś się zmuszała, bo nie masz o tym myśleć. Wystarczy, że kompletnie nie będziesz myślała, ubierzesz się i pójdziesz biegać chociaż na te pół godziny. 
Tak samo ze słodyczami, papierosami czy jakimiś fastfoodami. Nie myśl o tym, czy Ci to zaszkodzi, czy nie, czy przytyjesz, czy może Twoja waga się wcale nie zmieni. Po prostu zapomnij o tej chęci i zajmij się czymś.


Po piąte - szukaj, nie trać nadziei ani motywacji
 Staraj się codziennie czytać artykuły lub oglądać filmiki związane z tym, z czym Twoja wola sobie słabo radzi. Strona tumblr jest poświęcona inspiracjom i motywacjom, na youtubie znajdziecie praktycznie wszystko. Jak zacząć biegać, ćwiczyć, czym zastąpić siłownię, czym słodycze, jak zmienić swój tryb życia.
Najważniejsze w silnej woli jest to, aby jej nie tracić, a budować. Ona siedzi w naszej psychice, ale ćwiczy się ją tak samo jak brzuch, nogi czy ręce. Gdy przez jakiś czas odpuścisz sobie, sama dobrze wiesz jak trudno zacząć od nowa. Nie pozwól aby znikła i motywuj siebie codziennie jak i ludzi wokół.

2016/01/24

24/01/2016

Dzisiaj w końcu jestem z jakimś konkretnym postem. A mianowicie z kolejnym z serii "healthy food".
Zacznę może od właściwości jakie posiadają krewetki, zachęcając jednocześnie Was do przyrządzenia takiego obiadu.
Te przepyszne owoce morza mają wysoką wartość odżywczą, ponieważ są bogatym źródłem białka, jednak krewetki posiadają także jego inny rodzaj, tzw. tropomiozynę, która może wywoływać u niektórych alergię.
Oprócz cennego białka, krewetki są antyoksydantami, a dokładnie zawarty w nich selen.
Wzmacnia również układ odpornościowy i serce, zapobiega powstawaniu nowotworów,
zapewnia prawidłowe funkcjonowanie tarczycy.
Są też bogate w witamy z grupy B (odporność organizmu, obniżenie cholesterolu, prawidłowe funkcjonowanie układu nerwowego).
Krewetki są lekkostrawne i niskokaloryczne, przez co często włącza się je do diety.



SKŁADNIKI 
(na dwie porcje takie jak na ostatnim zdjęciu !) 

○ paczka krewetek w opakowaniu
○ 100g makaronu spaghetti
○ ser żółty/mozzarella w kostce (tj. na zdjęciu)
○ sól, pieprz, tarta bułka
[ ○ sałata, ew. przyprawy na koniec ]



PRZYGOTOWANIE

○ rozpakowane krewetki umyj i obierz ze skorupki, usuwając głowy oraz odnóża wraz z ogonem.

przed obraniem:

 po obraniu:




○ Następnie przypraw krewetki solą, odrobiną pieprzu, na koniec obsyp je tartą bułką.




○ Przesyp je na rozgrzaną patelnię z małą ilością oleju rzepakowego, chwilę smażąc i powoli dokładając pokrojone kawałki sera żółtego lub mozzarelli.
Czekaj aż się cały rozpuści i złączy z krewetkami.


  

MAKORON: do garnka wlej wodę i zmieszaj ją z 1 łyżeczką soli. Po zagotowaniu wody wsyp makaron (jeśli jest zbyt długi to możesz połamać na pół bądź na 3 części nawet). 
Zmniejsz ogień i czekaj 10 minut, mieszając co jakiś czas makaron.




Podany obiad tak się prezentuję. Krewetki oplecione serem ułóż na wcześniej nałożony na talerz makaron. Ja przyozdobiłam go dodatkowo liśćmi sałaty. Można posypać również danie przyprawami, które preferujecie :).



Smacznego! :)

2016/01/21

22/01/2016
I'M.
Patrzę na dzisiejszą datę, a zaraz po tym na datę mojego ostatniego posta. Nie tak miało to wyglądać w tym roku, ale nauka w 3 klasie gimnazjum nie pozwala mi zbytnio na regularne dodawanie ich, choć bardzo bym tego chciała. Prawie codzienne sprawdziany wymagają jednak wcześniej poświęconego czasu na naukę ich, a każdy absolwent, czy to gimnazjum, czy liceum stara się jednak, aby dobrze wypadły mu egzaminy, matura. Ale postanowiłam ostatni rok starać się o oceny i o pasek, który z pewnością pomoże mi w jakimś stopniu, aby dostać się do dobrego liceum za 8 miesięcy już. No właśnie, czas zbyt szybko biegnie, a ja już nie nadążam za nim haha. Byłam przerażona i nie mogłam uwierzyć w to, że ostatnią notkę na tym 'aktywnym' blogu dodałam szóstego stycznia. 
Post w prawdzie miał być o czymś innym, bardziej sensownym. Ale stwierdziłam, że trochę odnowię z Wami kontakt już teraz, aby potem tą regularność właśnie wdrażać w mój blog i przede wszystkim we mnie. 




Zdjęć przez ostatni czas zrobiłam naprawdę mnóstwo, a raczej przyjaciółki mi zrobiły lub po prostu działałam z samowyzwalaczem jak na przykład z dzisiejszymi zdjęciami. Mam też trochę fit potraw, które czekają aż ktoś je gdzieś wstawi od paru miesięcy nawet. Pomysłów na posty jest mnóstwo, ale tak zwanej weny twórczej często u mnie brakowała i dalej do końca nie wróciła. Mam chęć pisać, ale nie potrafię uzbierać myśli w jedną, estetyczną i pasującą do siebie całość, a takie posty tematyczne najczęściej powstawały właśnie w wyniku ostatnich sensacyjnych dla mnie zdarzeń, sytuacji i w długieeej ciszy. Długiej to znaczy, że nie miałam nic innego na głowie, tylko bloga w danej chwili. A ja już pisałam wcześniej i paru postach, że tej ciszy(właściwie czasu w niej) mi zdecydowanie brakuje. Ale wszystko oczywiście ma swoje plusy! Nigdy się nie nudzę haha. 

I tak zakończę ten post, który właściwie wygląda trochę jak tłumaczenie się, ale też jako 'zapowiedź'. 
Do następnego! :)





2016/01/06

06/01/2016


1. Skąd pomysł na nazwę twojego bloga?
- Nie było pomysłu jakiegoś oryginalnego. Wybrałam go z myślą o łatwiejszym zapamiętaniu w przypadku szukaniu mojego bloga w przyszłości haha.

2. Kto jest twoim aktualnym idolem i za co go cenisz?
- Wydaję mi się, że nie mam w tej chwili żadnego idola. Długo "trzymałam się" Kwiata, w którym podobało mi się to, że nie poddawał się i pryskał również dla innych nadzieją, że może im się coś udać w życiu.

3. Co odpycha Cię w ludziach?
- Popisywanie się, strasznie tego nie lubię.

4. Bez czego/kogo nie wyobrażasz sobie życia?
- Jeśli chodzi o rzeczy materialne to oczywiście jedzenie, no i nie zadziwiając Was na pewno - internet. XXI wiek jest wiekiem internetu, więc co się dziwić. A jeśli chodzi o osobę/y to nie wyobrażam sobie życia bez rodziny i moich przyjaciół, no i rzecz jasna Fabiana, którego chyba mogę zaliczyć do obydwu grup hah.


5.  Jaki smak najbardziej współgra z Twoim charakterem?
- Nie mam pojęcia, czy jest w ogóle taki smak haha. W sumie każdy można porównać do mojego charakteru. Kwaśny, gorzki, słony, rzadziej słodki chyba hah.

6.  Jakie było najbardziej oryginalne danie, które udało Ci się kiedykolwiek zjeść?
- Nie wiem, może krewetki albo przeróżnie marynowane i przygotowywane mięso, najczęściej kurczak. Raczej nie zjadłam nigdy typowo oryginalnego dania.

7. Co skłoniło Cię do założenia bloga?
- Zawsze lubiłam pisać i coś tworzyć. Gdy się dowiedziałam, że ja także mogę założyć bloga to po paru miesiącach zastanawiania się nad tym, zdecydowałam, że to właśnie stanie się moim hobby. 


8. Masz możliwość zadania jednego pytania, jednej znanej osobie. Kto by to był i jak brzmiałoby to pytanie? 
- Myślę, że wybrałabym coś, co pomoże mi w przyszłości może i zapytałabym się Maffashion np. jak się wybiła i czy ma jakiś swój sekret na to właśnie. 

9. Czy kiedykolwiek spełniło się jakieś twoje marzenie?
- Oczywiście, spełniają się ciągle, a cały czas wymyślałam sobie nowe.

10. Czy jest piosenka, która przypomina Ci jakąś konkretną osobę lub wydarzenie?
- Dużo jest takich piosenek. Ktoś mi wyślę piosenkę czy kiedyś poleci, ja odsłuchuję i daję moją opinię o niej tej osobie. I gdy ją słucham kolejny raz to myślę zawsze o tej osobie hah.

11. Pytania o co zawsze sprawiają Ci ogromną trudność?
- Staram się nie kłamać, ale jednak zdarza się i gdy nie przewidzę jakiegoś pytania to z trudem szukam odpowiedzi na nie, która musi powstać błyskawicznie. No i pytania te bardziej prywatne, który chyba każdemu w jakimś stopniu sprawiają trudność.

Pytania dla Was:
1. Jak wspominasz rok 2015?
2. Kim jest dla Ciebie prawdziwy przyjaciel?
3. Jak wygląda Twój rutynowy dzień? 
4. Posiadasz jakieś złote rady na naukę?
5. Jakiego typu muzyki słuchasz?
6. Kim chcesz zostać w przyszłości?
7. Opisz wizję świata za 30 lat według Ciebie.
8. Jest osobą za którą tęsknisz w tym momencie?
9. Skąd się biorą u Ciebie pomysły na posty?
10. Wolisz czytać, czy oglądać? 
11. Masz jakieś postanowienia na rok 2016? 

Nominuję:
http://rilseee.blogspot.com
http://werka1911.blogspot.com
http://milentry-blog.blogspot.com
http://cuupping.blogspot.com


2016/01/01

01/01/2016

Pisząc datę postu musiałam się dobrze zastanowić, czy na pewno rozpoczął się dzisiaj rok 2016, a nie na przykład 2006. Nie jestem w stanie pojąć tego, że czas tak szybko przemija. Tak o w dodatku. I że tak o minie następne 10, 20, 40 lat, kiedy młodzież wskazując na mnie palcem powie "jakaś starsza pani...". Proces starzenia się mnie przeraża, może dlatego, że boję się śmierci. Nie tego, co będzie po niej, ale tego, że nie znam jej dnia ani godziny. Gdyby niepowstanie przeróżnych szczepionek, antybiotyków, znaków drogowych/ostrzegawczych, świateł ulicznych, pasów, ubrań ochronnych i innych małych, ale bardzo ważnych rzeczy, to myślę, że średni wiek śmierci ludzi wynosiłby 30 lat.
Na szczęście żyjemy w czasach, w jakich żyjemy. Dziękujmy wszystkim ludziom, którzy walczyli o Polskę kosztem swojego życia, abyśmy mogli zjeść normalny obiad we własnym domu. 
Wracając do konkretnego tematu dzisiejszego postu, bo trochę odbiegłam od niego, starajcie się wykorzystywać każdą chwilę na rzeczy, które możecie żałować, że zrobiliście, zamiast żałować, że się całkowicie odpuściło. Czas przemija błyskawicznie. Z roku na rok jakby zegar zmieniał swój poziom szybkości o jeden szybciej. Niektóre rzeczy będziemy w stanie zrobić tylko i wyłącznie jako młodzi ludzie, korzystajmy z naszych cudownych, młodych i zwariowanych lat, łapmy chwilę w zaciśnięte ręce, aby nie uciekły nam i przekazujmy pozytywną energię każdemu wokół, bo właśnie o to chodzi w życiu, które daje nam często ostro w kość. 
Podsumowując, chciałabym Wam życzyć szczęśliwego nowego, 2016 roku, aby był dla Was duuużooo lepszy od poprzedniego, nawet jeśli 2015 był właśnie 'Waszym' rokiem. Spełniajcie swoje marzenia, a Wasze noworoczne postanowienia niech staną się całoroczne, bo inaczej to nie ma najmniejszego sensu. Chcesz schudnąć i się ujędrnić? Ćwicz cały czas, nie przez pierwsze dwa tygodnie. Chcesz skoczyć z bungee? Skocz. Przeżyjesz coś fantastycznego, po czym powiesz "już po wszystkim".
Chcesz się zdrowo odżywiać, ale nie potrafisz się zmotywować? Mnie inspiruję bardzo tumblr, może na Ciebie też będzie to działać. ( np. http://dietfitnesshealth.tumblr.com )
Po prostu spełniajcie swoje marzenia, dążcie i zdobywajcie Wasze cele, łapcie każdą chwilę póki jeszcze macie czas, który ucieka bardzo szybko. Powodzenia!