2016/02/24

24/02/2016
Być może Bóg stworzył mnie z myślą, że będę kimś lepszym

Nie, nie chodzi mi o to, by każdy uważał siebie za najlepszego, nadzwyczajnego i idealnego człowieka na świecie. Do napisania dzisiejszego postu zainspirował mnie ten powyższy opis, który zobaczyłam przed chwilą na facebook'u. Można go rozumieć w sposób dość narcystowski.
Nawiązując do mojego rozumowania tego tytułu po prostu wiem, jaką opinię mają o sobie czasami ludzie. Zwłaszcza w okresie dojrzewania, kiedy dopiero wszyscy poznajemy tak naprawdę siebie, swoje ciało, swój charakter. Nie akceptujemy często naszych wad wyglądu czy zachowania. Oba dają się zmienić, rzecz jasna na lepsze. Z wyglądem gorzej, bo tu tylko jest w stanie pomóc makijaż, no chyba, że w grę wchodzą też operacje plastyczne i botoks, ale z tym raczej nie mam doświadczenia żadnego i wątpię, abym kiedykolwiek miała, gdyż zdarzają się nieodwracalne wypadki.
Nad zachowaniem i charakterem każdy z nas pracuje. Czasami nawet nieświadomie wie jak bardzo się zmienił i wciąż zmienia. A sztuką nie jest zmiana, a dostrzeganie jej i poprawa, gdy jest na gorsze zamiast na lepsze.


Każdy z nas jest wyjątkowy, bo każdy jest tylko i wyłącznie swój, jakkolwiek to brzmi. Nie ma drugiej takiej osoby jak Ty. Możemy i nawet chcemy niekiedy naśladować pewnych ludzi, sławnych najczęściej. Inspirują nas swoim makijażem, stylizacjami, inni motywują do ćwiczeń, biegania, chodzenia na siłownie. Zarażają nas tym, co robią. A my robiąc to, co oni zarażamy innych, i robi się z tego taka pajęczynka, która ma swój koniec kiedy chce, czasem go po prostu nie ma, a to zależy oczywiście od nas.
Niektórzy mają problem z pokochaniem siebie, to też dziwnie brzmi, ale jest zupełnie normalne. Dlatego właśnie pracuje się nad sobą. Abyś nie tylko Ty siebie pokochała, ale by Ciebie kochało mnóstwo osób (chodzi mi o miłość przyjacielską czy nawet koleżeńską, nie tylko o tą prawdziwą).
Jest cytat "Jak Kuba Bogu, tak Bóg Kubie" albo "Ząb za ząb, oko za oko". Chyba wszyscy rozumieją jaki jest ich sens.
Starajmy się być dla innych tacy, jak chcielibyśmy, aby oni byli dla nas.

Chcesz dostawać prezenty? - Dawaj je.
 Chcesz być kochana? - Kochaj.
Chcesz być szczęśliwa? - Uśmiechaj się do ludzi i rozśmieszaj ich.
Chcesz być zrozumiana i pocieszana? - Zrozum swoich bliskich i wspieraj ich.
Pragniesz wybaczenia? - Wybaczaj także.


Gdy dajemy z siebie wszystko, dostajemy wszystko, a nawet więcej. Dlatego właśnie wszyscy, bez wyjątku, jesteśmy Ci "lepsi", ale tylko dla nas. Nie ukazujemy tego, bo my o tym wiemy.
Staramy się być najukochańszą partnerką, najlepszą przyjaciółką, najzdolniejszą osobą w klasie naukowo bądź sportowo (a może to i to?), najbardziej pracowitą w pracy, jeszcze piękniejszą kobietą,  jeszcze przystojniejszym facetem, jeszcze bardziej o siebie dbającą/ym, lepiej się ubierającą/ym.
Wszystko naj, wszystko lepiej. Każdy z nas zasługuje na coś lepszego, ale musi pamiętać, że do wszystko jest droga, nieraz trudna, pod górkę, ale satysfakcja z tego, że w końcu coś nam się udało osiągnąć motywuję do dążenia do jeszcze wyższych szczytów, do bycia jeszcze lepszym. Zawsze powtarzam, że już teraz, teraźniejszością pracujemy na naszą przyszłość, aby żyło nam się tak jak właśnie tego pragniemy, bo nic się samo nie zrobi. Z Waszą pomocą to nie Wy będziecie zazdrościć życia komuś, lecz starajcie się, żeby oni zazdrościli Wam.






Chciałabym Was również zachęcić do obejrzenia sklepu banggood, który ceni się wysoką jakością, dużym asortymentem oraz wieloma częstymi promocjami :).

BANGGOOD.COM


KLIK                            KLIK                            KLIK                             KLIK

2016/02/18

18/02/2016

Chciałabym polecić Wam sklep internetowy, który już dość dawno do mnie napisał, jednak dopiero teraz mam okazję i czas tutaj coś o nim napisać. 
Coś, czyli krótko i na temat, żeby Was nie zanudzać. Przeglądałam go, nie wszystko, lecz zauważyłam, że naprawdę mają wysoki asortyment. Oprócz ubrań (również typowo sportowych) znajdziemy też przeróżne akcesoria i gadżety, których nie znajdziemy w Polsce, a na pewno nie z łatwością.
Po prostu jeśli macie ochotę i jesteście ciekawi, co posiada ten sklep, to wejdźcie na ich strone: 



A tu macie podane ciekawe propozycje do zakupienia właśnie z tego sklepu:









2016/02/17

16/02/2016

Hejka Misie,
W piątek oficjalnie zaczęły się ferie m.in. dla mojego województwa, więc korzystam jak mogę z tego odpoczynku i regeneruję się w sumie od czwartku już, ponieważ złapała mnie choroba, a nie chciałam być chora na ferie, więc zostałam te dwa dni już w domu. W końcu widziałam się z moim chłopakiem więcej niż raz czy dwa razy w tygodniu, co było bardzo trudne do zniesienia. W walentynki dostałam od niego piękne róże i oczywiście cudownie spędzony z nim czas, co było dla mnie bardzo ważne, bo już w poniedziałek wyjechałam do siostry, jak co roku, tyle że w tym trochę krócej jestem u niej (do piątku). Całe te pięć dni miałyśmy zaplanowane, licząc też odpoczynek i trochę czasu dla siebie, w czasie którego np. piszę teraz tego posta hah.
Motywacja do biegania i ćwiczeń trochę zniknęła u mnie, więc postawiłam na zmuszanie się i wczoraj poszłyśmy na basen, a dzisiaj rano pobiegałyśmy. Czuję, że wraca do mnie ta chęć aktywnie spędzanego czasu, ale jak już sobie odpuściłam wcześniej, to trudno się to takiego trybu wraca hah, znacie to pewnie.



Dzisiaj, właściwie niedługo już jedziemy do kina na film pt. "Jak to robią single". Jestem ciekawa go, zapowiada się nawet fajnie. Komedie i horrory to moje ulubione gatunki, trochę paradoks, ale każdy śmieszny jak i straszny moment doceniam w filmach. Plus ten jeszcze należy do romansu, a ostatnio chodzą mi głowie jakieś dobre ekranizacje tego typu.
Jutro z rana wybieram się z siostrą na spacer nad morze, który zakończymy śniadaniem gdzieś na mieście, ona wybiera miejsce, więc dokładnie nie wiem gdzie. Po południu prawdopodobnie jedziemy do aqua parku. 
W czasie pobytu u niej myślałam o pofarbowaniu włosów henną na ciemniejszy kolor. Nie chcę już farbować normalną farbą, bo wiem jak ona mi zniszczy włosy, a gdy doprowadziłam już je do w miarę normalnego stanu, nie chciałabym ich znowu narażać na taką chemię.  



Resztę ferii spędzam pod słowem  s p o n t a n . W oczywistych planach mam zamiar spotkać się z przyjaciółkami i oczywiście z Fabianem, i naprawdę nie zmarnować tego drugiego tygodnia przerwy od szkoły i niekończącej się nauki. Zwłaszcza, gdy już praktycznie miesiąc później mam egzaminy. 
Życzę wszystkim tym, co też zaczęli w tym czasie co ja ferie, aby wypoczęli tak jak chcieli i z maksymalną siłą fizyczną jak i psychiczną powrócili w marcu ponownie do szkoły :).


2016/02/08

08/02/2016

Nieprawdopodobne, a jednak. 
Jestem pewna, że nie raz byłaś w jakiejś sytuacji kompletnie bezradna. Nie potrafiłaś poradzić sobie z otaczającymi Cię problemami. Czy to ogromna ilość egzaminów, zaliczeń, czy wkraczanie w dorosłe, samodzielne życie, problemy z pieniędzmi na utrzymanie, kłótnie z przyjaciółmi bądź chłopakiem (lub dziewczyną, zależy kto czyta), może nawet rozstania. Uważałaś zapewne, że nie ma wyjścia z danej sytuacji, i że nikt ani nic Ci nie pomoże. Czy to prawda? Zastanów się teraz. Masz wokół siebie tyle drzwi - w domu, w szkole, w sklepach, na dworcu, nawet w autobusie. Od pewnego czasu w moim życiu stwierdziłam, że właśnie tyle jest rozwiązań. Nie poddawaj się, gdy nawet nie zaczęłaś walczyć i próbować naprawiać to, co zepsułaś. Albo czego jeszcze nie osiągnęłaś w swoim życiu. Pamiętaj, że wiara góry przenosi. Ona siedzi w naszej głowie jak większość rzeczy. Już kiedyś pisałam na blogu, że to, co siedzi w nas też możemy ćwiczyć. Chodź to niewidoczne dla oczu, my to widzimy nawet u naszych znajomych. Osoba, która się popłacze, bo dostała jedynkę z biegu i jest pewna, że nie poprawi tego, nie docenia w tym momencie siebie i swoich możliwości. Wielu sportowców wygrywa zawody, bo psycholodzy ich motywują do działania przed, w czasie i po zawodach, meczach, itp., aby nie tracili wiary w siebie. Zapamiętują te rady do końca życia i przekazują je następnym ludziom. O to chodzi w życiu, aby wszystkim ze wszystkimi się dzielić. Rzeczy materialnych możesz mieć coraz mniej, dzieląc się nimi, ale jeśli dzielisz się ze swoją siłą mentalną, czyli tą, która siedzi w Tobie, możesz ją ewentualnie wzbogacić. Nigdy się nie zmniejszy, jeśli sama do tego nie doprowadzisz, a konkretniej Twoje choroby psychiczne.


Wiara jest jedną z trzech najważniejszych cnót boskich (wiara, nadzieja, miłość). Warto wierzyć w marzenia i spełniać je, warto wierzyć w siebie, swoje wartości jak i umiejętności. Na całej Ziemi nie ma takiej drugiej jak Ty. Każdy ma szansę się wybić i stać się kimś na tym ogromnym globie. Czy to będzie najlepszy detektyw w Polsce, czy piosenkarz, w którego wszyscy będą chcieli najwięcej inwestować, czy aktor, który zdobędzie sporo Oscarów w swoim życiu. Na pewno nie jest łatwo osiągnąć coś takiego. Ale satysfakcja z tego, że w końcu się Wam udało to, w co tak bardzo wierzyliście zawsze - jest czymś cudownym. To ona prowadzi, że chcemy więcej, więcej i więcej, aż w końcu zaczynamy przenosić góry. Jak ciężkie one będę, to od Was zależy i od tego, ile i jakie poprzeczki postawicie sobie na drodze do Waszych celów i marzeń.
Tym akcentem zakończę dzisiejszą notkę. Mam nadzieję, iż Wam troszkę chociaż pomogłam uwierzyć w siebie, i że warto jest spełniać marzenia, choćby nie wiem co :).

2016/02/02

02/02/2016

Po raz szósty przychodzę do Was z prostą i szybką i przede wszystkim - zdrową propozycją na śniadanie, obiad czy kolację.


SKŁADNIKI:
• 250g świeżego łososia
• paczka mieszanki sałat
• oliwa z oliwek
• sól, przyprawy do smaku





PRZYGOTOWANIE:
Łososia posolić z dwóch stron i pokroić w bardzo drobną kostkę. Następnie przyprawić bazylią, tymiankiem bądź innymi przyprawami, które gustujecie.
Pokrojone kawałki łososia usmażyć, a następnie wymieszać z umytą sałatką (chyba, że jest już gotowa do spożycia) i polać całość oliwą z oliwek na oko.
Ponownie wymieszać i całość jest gotowa do spożycia.
Smacznego! :)

CZAS PRZYGOTOWANIA: do 15 minut