2016/05/26

26/05/2016
 
 
 
SKŁADNIKI:
 
 łosoś świeży
 kasza jaglana
☺ pomidor 1 lub 2
☺ warzywa na patelnię
☺ (oddzielnie szpinak)
☺ ser mozzarella
☺przyprawy, sól
 

2016/05/24

24/05/2016
 
 
 
31 dni do zakończenia trzeciej klasy, 18 dni szkolnych, 10 dni na poprawianie ocen.
Tak mało czasu zostało do tych wakacji, które od paru lat wracają do mnie nieubłaganie szybko, ale niestety także równie szybko mijają. 
Prawie wszystkie oceny poprawiłam, staram się o pasek, w który trochę wątpię, ale przydałby mi się do liceum, w którym złożyłam właśnie wczoraj podanie.
Przez ostatni czas zastanawiam się nad wszystkim, może trochę niepotrzebnie, ale kiedy przez praktycznie cały rok nie miałam czasu na krótkie refleksje nad może mało ważnymi sprawami, to teraz mając niby poukładane życie, dopięte na ostatni guzik, to jednak czuję, że coś w nim pomieszałam i jakieś najmniejsze szczegóły były źle wykonane. Tak jakbym zapinała guziki, nie patrząc na nie i przy ostatnim guziku dostrzegam, że muszę zacząć wszystko od nowa przez jeden mały błąd.

2016/05/20

"Prawdziwym bogactwem jest to, kim jestem, a nie to, co mam"
 

XXI w. polega głównie na ocenianiu ludzi poprzez rzeczy materialne, tj. iphony, markowe ciuchy, drogie kosmetyki, biżuterie. Często z góry oceniamy przewidywany przez nas charakter takich osób. Dla niektórych są oni na pewno wspaniałymi ludźmi z mniej lub bardziej prawdopodobną świetlaną przyszłością. Dla innych są to nic nie znaczące zakochane w sobie narcyzy.
A mówimy tutaj tylko (a może aż) o ludziach. Uroda i ciało nasze będzie się zmieniać, biżuteria może pokryć się rdzą, a wszystkie pieniądze,

2016/05/15

15/05/2016
BERLIN - SCHOOL TRIP | 12-13 maj
 
Po ponad miesiącu nieobecności nawet nie wiem w jaki sposób mam zacząć, więc ominę to i przejdę bez usprawiedliwień do tematu wycieczki do Berlina z moją klasą.
Byłam w tym pięknym mieście 3 lata temu już, jednak bardziej w celach zakupowych niż zwiedzania. Nie jestem zwolenniczką oglądania zabytków, pałaców, muzeów itp. Bardzo mnie to nudzi. Wycieczka na tym głównie polegała, ale najważniejsze, że była klasowa. Pierwsza na noc i niestety ostatnia, ale mimo wszystko jestem z niej zadowolona. Choroba lokomocyjna nie powstrzymała, a właściwie chyba mnie już opuściła, bo siedziałam na przedostatnim siedzeniu na małej ilości leków lokomocyjnych i przeżyłam tyle godzin w autokarze bardzo dobrze.
Wróciliśmy wieczorem z Berlina na nocleg do Słubic do hotelu sportowego. Wszyscy prawie skorzystali z wolnego wstępu na stadion i boisko. Późnym wieczorem zamówiliśmy pizzę.
Z samego rana o 8.30 wyjechaliśmy do Potsdamu. Cudowne tzw. miasto w parku. Ogólnie Niemcy bardzo różnią się od Polski pod względem przyrodniczym. Cieszę się, że pojechaliśmy tam akurat w maju, gdy naprawdę krajobraz całej przyrody odzwierciedla jak bardzo państwo dba o to, by się żyło w nim pełnią życia.
O godzinie 16.00 wyruszyliśmy już w stronę Polski przez Szczecin, zatrzymując się na pół h w MC. Do domu wróciłam po 24.00. Podsumowując całą wycieczkę, to nie ważne gdzie ona jest, gdzie się śpi i w jakich warunkach, ale najważniejsi są ludzie, którzy nas otaczają. Bo miejsca tworzą ludzie.